Wena i Raven

Opowiadania, które wciągają wszechświat

Brak weny, ale dobry pomysł.

Witajcie,  długo mnie nie było. Niebawem doczekacie się drugiej części „Agenta”. Chcę dziś jednak opisać mój palący problem. Jest on na tyle głęboki że uniemożliwia mi zabranie się do pisania, bo jak tu łapać w dłoń długopis, kiedy poważne historie, za które się złapałam, nagle ni stąd ni zowąd kończą się,  gdyż nie wiem co […]

Czytaj więcej

Agent. Część pierwsza.

Wszedł do karczmy i ogarnął wzrokiem całe jej wnętrze. Kątem oka zauważył, że ktoś zakrywa twarz gazetą, a potem cały drży. Jak zwykle panował istny chaos. Tu jeden wszczyna bójkę, tu drugi krzyczy, bo przegrał w karty, a tu trzeci pada upity na podłogę. Podchodząc do karczmarza musiał  przejść nad zapijaczonym mężczyzną. Zamówił to co […]

Czytaj więcej

Co mnie inspiruje?

Oto jest pytanie! A co jest odpowiedzią?  Na pewno nie jedno słowo, nie jedna rzecz, nie jedno wyrażenie. Czasem, tak jak to napisałam w zakładce „Ja, RaveN” są to proste,  codzienne gesty, wydarzenia,  czynności, ludzie, których spotykam, ich słowa, zachowanie, wygląd. Niekiedy leżę na łóżku, czekając na sen, zatapiam się w nieskończony oceanie myśli. Wspominam,  […]

Czytaj więcej