Wena i Raven

Opowiadania, które wciągają wszechświat

Zabieganie

Jestem pewna, że wiecie jak to jest. Tu jedno, tu drugie, tu pięćdziesiąte…. I nie ma końca. Mam na głowie teraz obronę pracy inżynierskiej, wydarzenia rodzinne, a także przeprowadzkę i szukanie pracy. Boję się trochu tych wszystkich zmian w moim życiu. Myślę, że każdy to kiedyś czuł albo jeszcze nie miał okazji, ale na pewno będzie ją mieć. Jest to przyczyną chwilowego braku poświęcenia czasu na pisanie. Mam nadzieję, że jak już się przeprowadzę to na spokojnie będę miała moment na naskrobanie czegoś dla Was. Perspektywa mieszkania samemu w obcym miejscu odrobinę mnie przeraża. Otuchy dodaje mi to, że pozwiedzam trochę, dostanę pracę, poznam ludzi i będę mogła traktować obce dotychczas miejsce jako nowy dom. Stresuję się też tymi wszystkimi rozmowami o pracę, tym jak poradzę sobie z organizacją czasu dla obowiązków jakie trzeba wykonać, żeby prowadzić dom, a jednocześnie znaleźć trochę fragmentu zegara na choćby pisanie, czytanie i inne czynności, które po prostu lubię. Życzcie mi szczęścia 😀 Postaram się coś naskrobać za tydzień 😉 Bajooo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Message *
Name*
Email *